| Dawny Turzyn |
|
|
|
|
Historia miejsca, w którym dziś usytuowany jest Nowy Turzyn ma - od czasów najstarszych zapisków dotyczących tych okolic – ciekawy, handlowy watek. Do początku osiemnastego wieku wieś Turzyn była zlokalizowana w rejonie obecnych ulic Potulickiej i Narutowicza. Już w tamtych latach, na skraju wsi wyodrębniono targowisko, o którym wspomina się w parafialnych zapiskach z tego okresu przy okazji odpustowych jarmarków. W czasie wojny trzydziestoletniej i panowania szwedzkiego w Szczecinie, wieś została zniszczona. Od 1720 roku, kiedy miasto przeszło we władanie Prus, w miejscu dawnej wsi zbudowany został "Fort Prusy", a nazwa Turzyn zaczęła obowiązywać dla terenów dzisiejszego osiedla (okolice dworca PKP Szczecin Turzyn).Również w tym okresie kroniki pruskie notują plac targowy na Turzynie jako miejsce handlu dla kupców ciągnących tutaj z rejonów nadbałtyckich. Pruska tradycja planowania zabudowy w sposób dość szczególny typowała miejsca przeznaczone pod handel i nie jest tajemnicą, że za pomocą wahadełka i różdżki skrupulatnie badano tereny jakie do tego wyznaczano. Musiały być one przychylne radiestezyjnie i sprzyjające człowiekowi w aspekcie przepływu wód gruntowych, co zapewniać miało korzystne warunki dla wszystkich prowadzonych działań. W 1878 roku burmistrzem miasta zostaje Hermann Haken, inicjator podniesienia rangi miasta i portu do poziomu światowego. Postępująca rozbudowa miasta wchłaniała okoliczne wsie i osady. Wieś Turzyn została włączona w granice Szczecina w 1910 roku i do chwili wybuch II wojny światowej kiedy to miasto Szczecin liczyło 270 tysięcy mieszkańców na jej obrzeżach, niedaleko stacji kolejowej Turzyn, kwitł handel targowy przyciągający swoją dynamiką klientów nie tylko ze Szczecina, ale też nadbałtyckich okolic. Na powojennych gruzach, w tym samym miejscu wznowiono handel, a nawet w okresie komunistycznej polski prężny rozwój targowiska Turzyn był dowodem nietuzinkowej energii tego miejsca. Dziś, nowoczesne centrum handlowe ponownie sięga ku swoim korzeniom i sprzyja dobrym, kupieckim tradycjom, odporne na historyczne zawieruchy i kryzysowe nisze – po prostu, jak zawsze handluje! |



